fbpx

Czy pozwalasz swojemu dziecku na porażkę?

Smutny chłopiec, smutne dziecko w żałobie, wspomina, samotny,

Czy pozwalasz swojemu dziecku na porażkę?

Czy pozwalasz swojemu dziecku na porażkę?

Smutny chłopiec, smutne dziecko w żałobie, wspomina, samotny,

Zapraszam Cię do posłuchania drugiego odcinka podcastu Wspaniałe Wychowanie:

Zadaj sobie pytanie: "Czego byś spróbowała, gdybyś wiedziała, że poniesiesz porażkę, ale w końcu odniesiesz sukces?"

Zadawaj to pytanie jak najczęściej sobie i swojemu dziecku.

Aby zrozumieć, w jaki sposób możesz pozwolić swoim dzieciom na porażkę, ważne jest, aby zrozumieć, dlaczego chronisz swoje dziecko przed porażką.

Żaden rodzic nie chce, aby jego dziecko poniosło porażkę. Niepowodzenie boli. Prawdopodobnie Ty też chcesz, aby twojemu dziecku się udało, ale przede wszystkim chcesz chronić je przed bólem.

Zostaliśmy nauczeni, że mamy dążyć do sukcesu i szkoda każdej chwili, że jeśli twoje dziecko poniesie porażkę, to ona oddali go od osiągnięcia sukcesu. Oznaczałoby to, że dzieci muszą dobrze radzić sobie na każdym etapie np. w szkole średniej, aby dostać się na studia. Następnie muszą dobrze radzić sobie na studiach, aby dostać odpowiednią pracę. I muszą znaleźć odpowiednią pracę, aby żyć długo i szczęśliwie.

Poza tym nie chcesz być osądzana jako matka, a Świat często postrzega dzieci jako odbicie swoich rodziców. Powszechne przekonanie jest takie, że kiedy twoje dziecko zawodzi, to zrobiłaś coś źle, a kiedy twoje dziecko odnosi sukces, oznacza to, że robisz coś dobrze. W myśl tej zasady starasz się ochronić dziecko przed porażką, tyle, że porażka jest częścią rozwoju. Nawet jeśli masz najlepsze intencje, musisz pozwolić swoim dzieciom ponieść porażkę.

Jest to w istocie centralny paradoks współczesnego rodzicielstwa: mamy ostry, niemal biologiczny impuls, aby zapewnić naszym dzieciom, dać im wszystko, czego chcą i potrzebują, aby chronić je przed niebezpieczeństwami i dyskomfortami, zarówno dużymi, jak i małymi.

A co jeśli – przynajmniej na pewnym poziomie –to, czego dzieci potrzebują bardziej niż czegokolwiek innego, to trochę trudności: pewne wyzwanie, pewna deprywacja, którą mogą pokonać, nawet jeśli tylko po to, by udowodnić sobie, że mogą.

Dzieci czerpią korzyści z doświadczania porażki. Wiemy o tym, a jednak dorosłym trudno to zaakceptować. W rzeczywistości wielu rodziców utożsamia dobre rodzicielstwo z niedopuszczaniem do zmagania z trudami życia swoich dzieci. W rezultacie rodzice powoli przejmują odpowiedzialność za „zarządzanie” nauką, sportem i relacjami, aby zapobiec porażkom i bólowi.

Spróbuj postrzegać „porażkę” jako okazję do wzmocnienia pozycji dziecka i wzmocnienia relacji z nim. Jeśli mu się nie uda, bądź tam, aby słuchać, wspierać i potwierdzać jego uczucia.

Następnie, gdy poczuje wsparcie, zapytaj czego chce się nauczyć z tej sytuacji. Pomóż przepracować wszelkie rozczarowania i pomóż przygotować się na lepsze następnym razem.

Pozwól dziecku spróbować jeszcze raz i znowu ponieść porażkę. Dzięki temu procesowi nauczy się, że porażki, są drogowskazami na drodze do osiągnięć.

Naucz dziecko, żeby nigdy nie myliło pojedynczej porażki z ostateczną porażką.

Daj dziecku bezpieczną przestrzeń do eksperymentowania i ewentualnej porażki. Musi być jasne, żę twoja miłość i akceptacja nie zależą od jego sukcesu.

Pozwolenie dzieciom na porażkę nie oznacza obniżenia standardów. Nie musisz obniżać standardów dla swoich dzieci, ale być może będziesz musiała zmienić oczekiwania.

Bądź otwarta i powiedz swoim dzieciom, że to, że czasami poniosą porażkę to nie koniec świata i dowiedz się, jak się z tym czują.

Oceń potrzeby swojego dziecka- w oparciu o wiek, dojrzałość i wyzwania związane ze zdrowiem psychicznym / uczeniem się. Nie można oczekiwać, że 12-latek nauczy się prowadzić samochód, ale może będzie odpowiedzialna za odrabianie lekcji i oddawanie na czas.

 Traktowanie dziecka tak, jakby było zbyt kruche, aby poradzić sobie z porażką, osłabia jego poczucie własnej wartości, zdolność do samoregulacji i zdolność do utrzymywania zdrowych relacji. Zwiększa to jego uprawnienia i warunkuje postrzeganie innych jako odpowiedzialnych za jego zdrowie, dobre samopoczucie i sukcesy / porażki.

Boisz się puścić kontrole? Zastanów się dlaczego. Jakie twoje lęki za tym stoją? A może nie traktujesz swojego dziecka jako odrębną, pełnoprawną osobę, tylko swoją własność?

Jeżeli tak, czas najwyższy przyjrzeć się sobie i przepracować swoje deficyty. Nie ograniczaj dziecka tylko dlatego, żeby zapewnić sobie iluzoryczne poczucia bezpieczeństwa.

Twoje dziecko jest wolną istotą, ma prawo do popełniania błędów, ponoszenia konsekwencji i szukania swojej drogi, a twoim obowiązkiem jest to uszanować i wspierać oraz pozwalać na to, jeżeli nie zagraża to jego zdrowiu i życiu.

Wychowanie dziecka to proces, który ma mu pomóc poradzić sobie w relacjach, w wypełnianiu obowiązków, w radzeniu sobie w życiu. Nie spełniaj przy okazji wychowania dziecka swoich ambicji, wizji i planów.

Twoje dziecko ma swoją drogę i misję do wypełnienia na tym świecie.

Może pomocne dla Ciebie będą poniższe pytania, zadaj je sobie:

Jaką byłbym teraz mamą, gdybym się nie bała (lub nie niepokoiła)?

Czy konsekwencje błędu są trwałe czy zagrażają życiu?

Czego moje dziecko się nauczy, jeśli cofnę się i pozwolę, aby ta sytuacja się rozwinęła?

Daj dziecku przestrzeń na porażkę. Ono i Ty staniecie się silniejsi. Jak mówią: „Porażka nie jest śmiertelna”.

Naucz siebie i swoje dziecko uważnego podejścia – to genialny sposób do radzenia sobie z każdą emocją, taką np. jak smutek lub gniew. Dzięki tej praktyce dzieci mogą nauczyć się reagować na silne uczucia związane z porażką.

W badaniach naukowych dobrze udokumentowano związek między uważnością a odpornością na porażkę. Niedawno badanie przeprowadzone na Florida State University wykazało, że uważni studenci częściej szukają korzyści w przeciwnościach losu. W obliczu postrzeganej porażki pozostali również pewni swoich umiejętności akademickich.

Jak więc możesz pomóc dziecku być uważnym na emocje? Jest technika uważności, którą opublikowała Michele McDonald. Przez czterdzieści lat uczyła medytacji Insight w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Birmie i na całym świecie.

Dzięki tej technice dzieci mogą nauczyć się lepiej akceptować i reagować na porażkę, a także związane z nią uczucia. Oto jej cztery kroki:

1

Rozpoznaj to, co się dzieje („Co się dzieje w tej chwili? Jak się czuję?” „Gdzie czuję to w moim ciele?”)

Przykład: „Jestem na siebie wściekły, że nie zdałem testu. Chce mi się płakać”.

2

Pozwól na przepływ mysli i odczuwanie emocji („Mogę pozwolić, aby myśli lub uczucia po prostu tu były. Nawet jeśli mi się to nie podoba.”)

Przykład: „Jestem wściekły i chce mi się płakać. To trudne, ale mogę sobie pozwolić na takie odczucia”.

3

Badaj/przyglądaj się z życzliwością („Dlaczego tak się czuję?” „Czy to prawda?”)

Przykład: „Zauważyłem, że jestem też trochę rozczarowany sobą. Zastanawiam się dlaczego?”.

4

Nie-Identyfikuj się z myślami i uczuciami („Mam myśl lub emocję, ale nie jestem tą myślą ani emocją”).

Przykład: „Mogę mieć trudne i przykre uczucia, nie jestem jednak uczuciami. Jestem większy niż to, co czuję w tej chwili”.

Możesz wydrukować powyższe kroki i dać instrukcję swojemu dziecku po przećwiczeniu jej na konkretnym przykładzie sytuacji w jakiej dziecko się znajdzie.

Nie bój się porażki i oceny, wiem, że to nie łatwe, ale to co trudne uczy polegać na sobie. Niewiele umiejętności doskonali się za pierwszym razem. Potrzebna jest praktyka i niepowodzenia na drodze do mistrzostwa.

Pamiętaj, że to pozwala twojemu dziecku podchodzić do wyzwań z zapałem i optymizmem, to kluczowe, żeby się nie poddawać i wieść szczęśliwe życie.

Pobierz bezpłatny ebook

Jak wspaniale wychować dziecko i… nie zwariować? 

16 najlepszych sposobów!

Pobierz bezpłatny ebook

Jak wspaniale wychować dziecko i… nie zwariować? 

16 najlepszych sposobów!